Język, którym posługujemy się na co dzień, nie jest neutralny. Może on budować poczucie wspólnoty, ale także w sposób nieświadomy powodować pominięcie lub – co gorsze –wykluczenie niektórych osób i grup społecznych. Z tego powodu coraz odważniej i częściej mówi się o języku inkluzywnym. Ma on na celu uwzględnienie różnorodności społeczeństwa.
Czym jest język inkluzywny?
Pierwszą zasadą języka inkluzywnego jest brak wyróżniania tylko jednej formy, na przykład prelegent podczas wystąpienia nie powinien zaczynać słowami „Panie i Panowie”, ponieważ byłby to podział na płeć żeńską i męską. Skoro mówimy o budowaniu wspólnoty, to dużo lepszym przywitaniem byłby zwrot „Szanowni Państwo”. Kolejną ważną cechą inkluzji jest brak posługiwania się stereotypami. Tutaj aż prosi się, żeby użyć przykładu odnoszącego się do niepełnosprawności. Bardzo często słyszy się samo określenie osoba niepełnosprawna. Jest to stygmatyzujące. A gdybyśmy zastąpili to wyrażeniem osoby z niepełnosprawnościami? Gwarantuje to większą podmiotowość i poczucie szacunku. Trzecią cechą, ale równie ważną jest brak wykluczenia grup społecznych na przykład ze względu na wiek, przynależność etniczną czy orientację.
Aby poprawnie posługiwać się językiem inkluzji, nie trzeba używać skomplikowanych zwrotów. Najważniejsze jest zachowanie uważności oraz dobrych intencji.
Dlaczego powinniśmy posługiwać się językiem inkluzywnym?
Język inkluzywny świadczy także o naszej kulturze osobistej. To, jak się wyrażamy, ma znaczący wpływ na zwiększenie dostępu do informacji. Kiedy w sposobie komunikacji pojawi się inkluzywność, wówczas nastąpi zwiększenie poczucia zaufania i bezpieczeństwa. Posługiwanie się inkluzją powoduje wzrost motywacji zatrudnianych pracowników oraz lepsze wyniki sprzedażowe firm wprowadzających język inkluzywny do swojej struktury organizacyjnej.
Nasze społeczeństwo staje się coraz bardziej nowoczesne, zwłaszcza pokolenie Z oraz milenialsów. To powoduje, że są oni otwarci na nowoczesność, a język inkluzywny niewątpliwie do takich należy. Taki postęp językowy jest niezwykle ważny zwłaszcza w takich obszarach jak administracja publiczna, media czy korporacje.
Przeczytaj również: Small talk – czym jest i jak prowadzić takie rozmowy?
Żyjemy w czasach, w których tolerancja zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Jest promowana przez niektóre media czy osoby publiczne. Tego typu sytuacja powoduje potrzebę nieustannego udoskonalania języka autorów tekstów. Jesteśmy społeczeństwem coraz bardziej otwartym na różnego rodzaju odmienności i stopniowo uczymy się komunikować poprzez język inkluzywny. Coraz częściej odchodzi się od pisania o stereotypach w odniesieniu do wybranych grup społecznych. Na wielu płaszczyznach stajemy się równi wobec siebie.
Język inkluzywny kładzie duży nacisk na odniesienia kulturowe i społeczne.
Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że nie każda osoba obchodzi te same Święta, każdy z nas ma swoje indywidualne rytuały i uznaje inny model rodziny. Dlatego warto zwrócić uwagę na nazewnictwo szczególnych wydarzeń. Zamiast pisać o Wigilii firmowej, lepiej użyć sformułowania spotkanie integracyjne. W ten sposób unikniemy kłopotliwych sytuacji, a nasz tekst nie będzie obejmował jedynie wybranych osób tylko wszystkich jako jedną całość.
Aby prawidłowo posługiwać się językiem inkluzowym, powinniśmy pozostawić miejsce na informację zwrotną. Inkluzowość nie zakłada nieomylności, daje natomiast możliwość nieustannego pogłębiania wiedzy. Właśnie dlatego dobrze jest pozostawienie miejsca na zgłaszanie uwag, preferencje takie jak zaimki, reakcje na korekty z otwartością.
Podsumowanie
Pisanie językiem inkluzywnym jest procesem, a nie jednorazową decyzją. Posługując się nim, powinniśmy zachować ogromną uważność, zadać sobie pytanie, w jakim stopniu rozwinięta jest w nas empatia? Autorzy posługujący się językiem inkluzywnym powinni być gotowi na zmianę swoich dotychczasowych przyzwyczajeń językowych. Mimo dużych wymagań warto jest zaangażować się w rozwijanie języka inkluzywngo. Pozwala to na lepszą komunikację, w której wszyscy czują się zauważeni.
Autor tekstu: Mateusz Chmielecki
